Chrześcijański Tydzień Społeczny 


  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra

  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra

  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra

  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra

  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra



V CHRZEŚCIJAŃSKI TYDZIEŃ SPOŁECZNY

"Jaki rozwój Polski?"

8-10 maja 2014
miejsce: Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II (Lublin, Al. Racławickie 14) Aula im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego

DZIEŃ PIERWSZY - 8 MAJA 2014



Otwarcie

Otwarcie V Chrześcijańskiego Tygodnia Społecznego
JE. Ksiądz Biskup Józef Wróbel - Biskup Lubelski
prof. dr hab. Andrzej Derdziuk OFMCap, Prorektor KUL ds. Nauki i Rozwoju
ks. dr hab. Stanisław Fel, prof. KUL – Dziekan Wydziału Nauk Społecznych KUL
Marian Król – Przewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność”
Tomasz Różniak – Prezes Zarządu Europejskiego Domu Spotkań – Fundacji Nowy Staw

Józef Wróbel
biskup lubelski

Temat "Jaki rozwój Polski?", który podejmuje rozpoczynający się dzisiaj V Chrześcijański Tydzień Społeczny jest bardzo potrzebny i domaga się głębokich studiów i analizy. Polska, po okresie wychodzenia z kryzysu, którego uosobieniem były zupy Kuronia znajduje się dzisiaj w okresie przejściowym. Wciąż widoczne są duże różnice w naszym kraju. Różnice pomiędzy województwami, pomiędzy miastami a wsią, pomiędzy ludźmi bogatymi a biednymi, którzy nie potrafią sobie z tą biedą poradzić. Chrześcijański Tydzień Społeczny podejmuje ten temat i mam nadzieję, że będziemy tutaj poszukiwać dróg uszczęśliwienia człowieka. Konieczne jest bowiem zachowanie prymatu być przed mieć. Bo samo mieć nas zniszczy.

prof. dr hab. Andrzej Derdziuk OFMCap
Prorektor KUL ds. Nauki i Rozwoju

Kiedy spotykają się chrześcijanie, aby debatować nad sprawami społecznymi to nieodzowne jest zwrócenie uwagi na dwie sprawy.
Po pierwsze na to, że podstawą i celem ludzkich struktur na ziemi jest człowiek, który jest drogą Kościoła. Nie sposób mówić o godności człowieka bez teologii antropologicznej. A po drugie na to, że Kościół i Polska wciąż potrzebuje liderów chrześcijańskich. Potrzebujemy kształcić inteligencję katolicką. I cieszę się, że Chrześcijański Tydzień Społeczny temu służy.

ks. dr hab. Stanisław Fel
prof. KUL – Dziekan Wydz. Nauk Społecznych KUL

Absolwenci naszej uczelni, którzy byli bardzo aktywni i zaangażowani w życie akademickie i społeczne w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku, m.in. Tomasz Różniak, Sergiusz Kieruzel, Grzegorz Grządziel, Michał Drozdek, dzisiaj tworzą Chrześcijański Tydzień Społeczny, który po wielu latach na KUL powrócił. Nawiązuje on bowiem do przedwojennych tygodni społecznych organizowanych przez księdza rektora Antoniego Szymańskiego.
Dlaczego wybraliśmy taki temat? Ponieważ w tym roku obchodzimy 25. rocznicę odzyskania wolności. Chcemy więc rozmawiać o tym, co zmieniło się w naszej ojczyźnie przez te ćwierćwiecze. Chcemy też wybiegać w przyszłość i projektować w jakim kierunku będziemy podążać dalej. To ważne i potrzebne rozważanie. I wreszcie, widzimy problem jakim jest kryzys demograficzny, który przysparza zmartwień całemu społeczeństwu. Jest on symptomem kryzysu rodziny.

Marian Król
szef Zarządu Regionalnego Środkowowschodniego NSZZ "Solidarność"

pytał siebie i audytorium: Czy musi tak być że w nieodległym czasie będzie nas tylko 25 mln? - Chciałbym, żeby było wśród młodych ludzi przeświadczenie, że ja sobie tu w ojczyźnie poradzę, że nie muszę wyjeżdżać na obcą ziemię, gdzie będzie mi łatwiej. Wystąpienie spuentował słowami zachęty – trzeba skorzystać z tych dni, z mądrości tak wielu intelektualistów.

Źródło:ekai

Tomasz Różniak
Prezes Europejskiego Domu Spotkań – Fundacji Nowy Staw

Wracamy na KUL i chcemy, aby Chrześcijański Tydzień Społeczny był spotkaniem tych środowisk, które chcą myśleć o Polsce, aby ten tydzień społeczny na nowo stał się miejscem takich dyskusji i takiej energii. Wiemy, że przed nami długa droga. Chrześcijański Tydzień Społeczny musi się wypełnić współpracą wielu środowisk i dzisiaj do tej współpracy serdecznie zapraszamy.

Wykład inauguracyjny

Rodzina dziedzictwem i przyszłością narodu
JE. Ks. Arcybiskup Henryk Hoser - Biskup diecezjalny warszawsko-praski

Ks. Arcybiskup Henryk Hoser
podkreślił na wstępie wykładu inauguracyjnego, że tematy podejmowane podczas V Chrześcijańskiego Tygodnia Społecznego spotykają się w rzeczywistości rodzinnej.
Ks. Arcybiskup zdefiniował pojęcie narodu, dziedzictwa i rodziny.

Naród
Naród zdaniem Ks. Arcybiskupa nie ma dzisiaj dobrej pozycji, co wynika – jak twierdzi - z upatrywania w nim źródła ekstremalnych postaw takich jak nacjonalizm.  Ks. Arcybiskup odwołuje się do nauczania Jana Pawła II, który żył pojęciem narodu.  Naród to społeczność, która znajduje swoja ojczyznę w określonym miejscu świata i różni się od innych. W Katolickiej Nauce Społecznej rodzina i naród to społeczności naturalne czyli nie są przedmiotem umowy – przypomina Ks. Arcybiskup.

Dziedzictwo i przyszłość
Świadomość i pamięć, jak podkreśla Ks. Arcybiskup, to wyznaczniki ludzkiej natury. Ćwiczenie pamięci jest naszym zobowiązaniem, zadaniem, ale i obowiązkiem – zaznaczył Arcybiskup Henryk Hoser. Pamięć zachowuje poczucie tożsamości podmiotowej. Pamięć odsyła nas do pojęcia czasu. Jesteśmy spadkobiercami czasu otwartego, a jeśli się tego wyrzekamy, stajemy się biedni i bezradni.

Rodzina
Mówiąc o rodzinie Ks. Arcybiskup Henryk Hoser odwołuje się ponownie do nauczania Jana Pawła II, który wniósł ogromy wkład w dziedzictwo i teologię rodziny. Podążając za myślą Jana Pawła II podkreśla, że Bóg nie stworzył człowieka jako indywiduum, ale jako indywiduum w relacji. Arcybiskup wskazuje na bliski związek rodziny i narodu. Instytucja rodziny jest starsza od Kościoła i narodu.

Ks. Arcybiskup Henryk Hoser postawił 2 tezy:

1. Historia nie zna cywilizacji kultury, gdzie nie byłoby rodziny.
2. Nie ma kultury narodu, która nie byłaby emanacją kultury rodziny.

Arcybiskup wskazuje na następujące role rodziny:

- Rodzina jest generatorem człowieczeństwa
- Rodzina jest kulturotwórcza
- Pierwsza szkoła socjalizacji człowieka.

Ks. Arcybiskup Henryk Hoser mówi o konieczności występowania w obronie rodziny. Zwraca uwagę na problem samotności młodych małżeństw, które ze względów ekonomicznych odsuwają decyzje o poczęciu dziecka. Tymczasem dziecko jest wyrazem nadziei, dziecko nie ma ceny! Na zakończenie dodaje, że kryzys demograficzny jest wynikiem procesu, który powoduje, że nie ma projekcji w przyszłości.

Wykład inauguracyjny

Jaki rozwój Polski dziś i w najbliższej przyszłości?
Prof. nadzw. dr hab. Kazimierz Korab - Rektor Szkoły Wyższe

Zmiana, postęp, rozwój

Zdaniem prof. Kazimierza Koraba po 1989 roku można mówić o zmianie , postępie, ale nie o rozwoju.
Zmiana jest pustym pudełkiem – powiedział socjolog. Zmiana nie daje żadnego kierunku i może być antyrozwojowa.
Postęp odnosi się natomiast do nauki, techniki i cywilizacji i też może być antyrozwojowy.
Rozwój natomiast, jak podkreśla , zakłada ocenę pozytywną. W najwyższym stopniu pochodzi od człowieka, zakłada istnienie podmiotowości.

Społeczna gospodarka rynkowa

Prof. Kazimierz Korab uważa, że chociaż Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art.20 odwołuje się do społecznej gospodarki rynkowej, polityka kolejnych rządów w Polsce stała  w opozycji do niej.  Gospodarka ta była słabo znana zarówno przez polityków, jak i obywateli.

Dependentyzm

Prof. Kazimierz Korab wprowadził do socjologii termin dependentyzm. W definiowaniu tego terminu odwołuje się do  koncepcji wzajemnej relacji kategorii wartości i postaw. Na czym polega  dependentyzm?  
Prof. Kazimierz Korab wyjaśnił, że polega on na apriorycznym zawyżaniu wartości cudzych i zaniżaniu wartości własnych, czemu odpowiada postawa odtwórczą i naśladowcza. Na skutek występowania w skali masowej dependentyzmu zagrożona może być dla nauki podstawowe postawa kreatywności, oryginalności i samodzielności.
Prof. Kazimierz Korab przypomina, że od wielu wieków wybitni myśliciele zauważali szczególną skłonność Polaków do uznawania, że to, co obce, bardziej wartościowe jest od tego, co własne.
Mikołaj Rej pisał, że „[. . . ] narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”. Stanisław Jachowicz napominał „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”.

Aktywna bierność w edukacji

Zdaniem prof. Kazimierza Koraba, Ministerstwa odpowiedzialne za oświatę w Polsce zajmują się przejmowaniem z zewnątrz gotowych modeli, ich wdrażaniem oraz  upowszechnianiem. Zdaniem socjologa sami się uczą i upowszechniają postawę biernej aktywności.

Panel dyskusyjny

Jan Paweł II – jakiej Polski pragnął?
ks. dr hab. Stanisław  Fel, prof. KUL - Dziekan Wydziału Nauk społecznych KUL
Piotr Gociek – Redaktor Tygodnika „Do Rzeczy”
Marcin Przeciszewski - Prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej
ks. Henryk Zieliński - Redaktor Naczelny tygodnika „Idziemy”


W drugiej części miał miejsce panel dyskusyjny zatytułowany „Jan Paweł II - jakiej Polski pragnął?” Przewodniczył mu ks. dr hab. Stanisław Fel, dziekan Wydziału Nauk Społecznych KUL.

ks. dr hab. Stanisław  Fel
Rozpoczął on debatę od stwierdzenia, iż by odpowiedzieć na pytanie postawione w temacie panelu trzeba sięgnąć do koncepcji człowieka propagowanej przez Jana Pawła II. - Osoba jest centrum nauczania, uniwersalną miarą przykładaną do różnych sytuacji społecznych, gospodarczych i politycznych, by odpowiedzieć czy zgadza się to z wzorcem godności osoby ludzkiej - zauważył.

Źródło:ekai

Piotr Gociek

Po pierwsze Jan Paweł II pragnął Polski. I zawsze podkreślał, że Polska być powinna. Dzisiaj wydaje się to nam oczywiste, nawet pomimo tego, że słowa naród, ojczyzna, polskość dla niektórych wydają się być obciachem.
Jan Paweł II był dumny z tego, żeby był synem tej ziemi. Bardzo często mówił o prawie narodów i o tym, że kultura i wiara wielokrotnie dla Polaków była ratunkiem. Dlatego też warte przytoczenia są tu słowa wypowiedziane przez Ojca Świętego w Paryżu w siedzibie UNESCO 2 czerwca 1980 roku:

Naród bowiem jest tą wielką wspólnotą ludzi, którą łączą różne spoiwa, ale nade wszystko właśnie kultura. Naród istnieje „z kultury” i „dla kultury” - dlatego właśnie jest ona tym wielkim wychowawcą ludzi do tego, aby bardziej „być” we wspólnocie, która ma dłuższą historię niż każdy człowiek i własna rodzina - zarazem zaś we wspólnocie, w oparciu o którą każda rodzina wychowuje, poczynając od tego, co najprostsze: od języka, którym mały człowiek uczy się mówić, aby stawać się członkiem tej wspólnoty, którą jest jego rodzina i jego naród. W tym, co w tej chwili mówię i dalej pragnę powiedzieć, dochodzi do głosu szczególne doświadczenie i szczególne także świadectwo. Jestem synem narodu, który przetrwał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, który wielokrotnie był przez sąsiadów skazywany na śmierć - a on pozostał przy życiu i pozostał sobą. Zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako naród - nie w oparciu o jakiekolwiek inne środki fizycznej potęgi, ale tylko w oparciu o własną kulturę, która okazała się w tym wypadku potęgą większą od tamtych potęg. Jan Paweł II chciał, aby Polska była żywa i żeby Polaków ta wspólna wielka tajemnica łączyła. I żeby pamiętali, że cokolwiek robią, to robią w imię tej wielkiej zbiorowości i że są narodem, a nie tylko sumą indywidualnych bytów.

Marcin Przeciszewski

Wizja Polski jakiej pragnął Jan Paweł II wynikała z tego kim był Papież Polak. A był najwybitniejszym Polakiem, równie wybitnym Europejczykiem i wreszcie jest świętym kościoła powszechnego. Jego wizja jest więc syntezą trzech elementów. A jego program to jedne z najbardziej genialnych pomysłów na Polskę, jakie kiedykolwiek powstały. Naród definiowany przez kulturę. Polskość to „w gruncie rzeczy wielość i pluralizm, a nie ciasnota zamknięta”. To polskość epoki jagiellońskiej pozwoliła na utworzenie Rzeczpospolitej wielu kultur i narodów. Polskość i ojczyzna, spuścizna kulturowa będąca owocem spotkań kultur i narodów.

Pontyfikat Jana Pawła II służył wyzwoleniu nas i zbudowaniu miejsca Polski w Europie. To właśnie w Gnieźnie 4 czerwca 1979 roku wyjaśniał sens posługi Papieża Słowianina jako wyzwolenie tej części Europy:

Czyż Chrystus tego nie chce, czy Duch Święty tego nie rozrządza, ażeby ten papież-Polak, papież-Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu? My, Polacy, którzy braliśmy przez całe tysiąclecie udział w tradycji Zachodu, podobnie jak nasi bracia Litwini, szanowaliśmy zawsze przez nasze tysiąclecie tradycje chrześcijańskiego Wschodu. Nasze ziemie były gościnne dla tych tradycji, sięgających swych początków w Nowym Rzymie — w Konstantynopolu. Ale też pragniemy prosić gorąco naszych braci, którzy są wyrazicielami tradycji wschodniego chrześcijaństwa, ażeby pamiętali na słowa Apostoła: ,,Jedna wiara, jeden... chrzest. Jeden Bóg i Ojciec wszystkich. Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa” (por. Ef 4, 5-6). Ażeby o tym pamiętali. I żeby teraz, w dobie szukania nowej jedności chrześcijan, w dobie nowego ekumenizmu, wspólnie z nami przykładali rękę do tego wielkiego dzieła, które tchnie Duch Święty!

W 1987 roku Jan Paweł II inicjuje proces pojednania polsko - ukraińskiego, bo Polska to miejsce spotkania. A już w 1991 roku w czasie Światowych Dni Młodzieży w Częstochowie bierze udział w spotkaniu z Ojcem Świętym kilkadziesiąt tysięcy Rosjan, Białorusinów, Litwinów, Ukraińców i Łotyszy, a Jan Paweł II podkreśla, że Europa powinna oddychać dwoma płucami. I wreszcie w 1997 roku mówi, że Europa powinna być wspólnotą ducha. A w 1999 roku w czasie przemówienia w polskim Sejmie definiuje miejsce Polski w Europie.

Jan Paweł II pragnął Polski wolnej, ale też takiej, która prawidłowo definiuje i rozumie wolność. I mówi, czy chodzi o wolność, do której wyzwolił nas Chrystus, czy też wolność od Chrystusa? Do 1989 roku Jan Paweł II pokazuje nam perspektywę wolności, a już po tym przełomowym roku uczy nas i apeluje o odpowiedzialny sposób korzystania z niej. Uczył, że wolność jest zadaniem, a jeśli nie opiera się na trwałych wartościach, może przerodzić się w nowy rodzaj totalitaryzmu. Mówił, że "prawdziwa wolność zawsze kosztuje". Tłumaczył, że "wielki spór o człowieka wcale się tu nie zakończył wraz z upadkiem ideologii marksistowskiej". Wyjaśniał, że "formy degradacji osoby ludzkiej oraz wartości życia ludzkiego stały się bardziej subtelne, a tym samym bardziej niebezpieczne".

ks. Henryk Zieliński

Nauczanie Jana Pawła II nie zostanie zapomniane, bowiem święci mają swoje sposoby, aby o sobie przypominać. Jan Paweł II nie wstydził się Polski, kochał ją. Często w swoich przemówieniach powoływał się na doświadczenia Kościoła w Polsce i na doświadczenia walki z komunistami w naszym kraju. Przypomnijmy, że obejmuje pontyfikat w roku, w którym czerwone brygady we Włoszech zamordowały premiera Aldo Moro.

Jan Paweł II przez cały swój pontyfikat był z nami, Polakami. Szedł razem z nami drogą ku wolności i drogą już w wolnej Polsce i mocno odczuwał i przeżywał to, co się w Polsce i z Polską działo.

Po 1989 roku krytykował wolność na sposób saski, czyli konsumpcjonizm, rozpasanie i demoralizację. I już w 1995 roku w Skoczowie wołał, że Polska potrzebuje ludzi sumienia.

Miał jagiellońską wizję Polski, bardzo wyraźny w jego wizji był kult świętej Jadwigi, którą kanonizował w 1997 roku w Krakowie.

Mówił, że Polski nie sposób zrozumieć bez Chrystusa, bo taka Polska jest jakby bez korzeni i bez tożsamości. Ponadto podkreślał ciągłość historyczną Polski, mówił, że jest ona jak dąb, który ma tysiącletnie korzenie. I zawsze widział Polskę wśród narodów europejskich. Bez żadnych kompleksów.



FOTOGRAFIE: Aleksander Wolak

RELACJE : DZIEŃ PIERWSZY | DZIEŃ DRUGI | DZIEŃ TRZECI



ORGANIZATORZY

KUL KUL KUL KUL
Europejski Dom Spotkań - Fundacja Nowy Staw www.eds-fundacja.pl
Wydział Nauk Społecznych, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II  www.kul.pl  
NSZZ „Solidarność” Region Środkowowschodni www.solidarnosc.org.pl/lublin


PATRONAT MEDIALNY



 strzałka do góry