Chrześcijański Tydzień Społeczny 


  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra

  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra

  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra

  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra

  • CHTS

    CHRZEŚCIJAŃSKI
    TYDZIEŃ SPOŁECZNY

    Spotkanie, dialog na rzecz wspólnego dobra



KONWERSATORIUM
CHRZEŚCIJAŃSKIEGO TYGODNIA SPOŁECZNEGO 2016

Walter Kriechbaum

Lublin - Nasutów 14 - 17 kwietnia 2016



Przemówienie Waltera Kriechbauma,

Monachium

W jaki sposób chrześcijańskie społeczeństwa europejskie mogą się nawzajem ubogacać?

Chciałbym odpowiedzieć na to pytanie, objaśniając sześć perspektyw. Moje przemyślenia mają wymiar duchowy. To, co budują wspólnie chrześcijanie i chrześcijańskie wspólnoty, ma charakter kulturotwórczy. W tym sensie - wspólnie dla Europy i dlatego - wspólnie w Europie.


1. Pierwsza perspektywa: Bóg stał się człowiekiem.


Jest to charakterystyczne dla historii Europy. Bóg naprawdę stał się człowiekiem. Europa jest tym kontynentem, w którego kulturze w szczególny sposób dostrzeżono i przyjęto fakt, że Bóg stał się człowiekiem. Poprzez ten fakt Bóg przypisuje człowiekowi największą godność. Bóg nie jest żadnym systemem. Bóg nie jest ideą. Nie jest filozofią, lecz stał się człowiekiem. Dzięki Jego narodzinom w Betlejem każdy człowiek otrzymuje szczególną godność. Dlatego każda gospodarka, każdy rodzaj postępu, każda nauka musi zgadzać się z godnością człowieka i tej godności służyć. Odczuwamy, jak ten fakt rzuca krytyczne światło na niektóre polityczne i ekonomiczne procesy. Bycie człowiekiem i człowieczeństwo stanowią jedność. To przesłanie możemy jako chrześcijanie wspólnie zanieść do naszych krajów, ale także do całej Europy. Innymi słowy: codzienne życie, zawody, rodzina, miejsca, gdzie spędzamy czas wolny, wszystkie te miejsca są afirmowane jako miejsca, gdzie Bóg jest domownikiem. Dlatego do godności człowieka należy to, że dąży się do sprawiedliwości. Oddziałuje to na kwestie społeczne i sprawiedliwe struktury, które wywodzą się z godności człowieka. Godności nie można oddzielić od sprawiedliwości.

Ta pierwsza perspektywa, danych przez Boga godności i człowieczeństwa, przywołuje na myśl obraz Jana Matejki z 1889 roku. Jest na nim przedstawiony książę Mieszko, który dotyka Krzyża Jezusa. Naturalnie Krzyż jest symbolem zwycięstwa. Ale w istocie Krzyż jest rzeczywistością, w której doświadczamy kruchości Jezusa, Jego cierpienia i samotności. Jezus ma udział w lękach i ciemności ludzkiej egzystencji. Dlatego wskazanie na Krzyż jest ważne dla społeczeństwa. Z Krzyżem Jezusa łączą się przebaczenie, klęska i słabość. Racja nie jest przyznana tylko tym, którzy są bogaci, silni i mają władzę. Wszyscy ludzie otrzymali godność od Boga. Jako miejsce najgłębszej słabości, Krzyż jest także miejscem przejścia do życia. Tego przesłania Europa potrzebuje jako wkładu w istotę człowieczeństwa.


2. Druga perspektywa: Ziemia należy do Boga.


Kluczowe zdanie brzmi: Kto czci Boga, czci także człowieka. Bojaźń Boża oznacza także poważanie i szacunek dla człowieka. Łaciński cytat mówi: "Homo homini lupus" - człowiek człowiekowi wilkiem. Ten obraz oznacza, że ludzie zjadają się nawzajem, jeśli nie wiedzą, że wszystko pochodzi od Boga i świat należy do Boga. W Europie widać to najlepiej na przykładzie wielkich budowli świątynnych. One są przesłaniem: Istnieje Bóg, do którego wszystko należy.

W ubiegłym roku byliśmy wraz z moją żoną w Sandomierzu. To przepiękne miasto. Było tam wielu turystów. Wybraliśmy się do kościoła św. Jakuba. Nikogo nie było wewnątrz i było zupełnie cicho. Usiedliśmy w kościele. Miejsce spokoju i skupienia. Nasz wzrok padł na wielki krucyfiks Jezusa Chrystusa na środku kościoła. Znów uświadomiliśmy sobie: ten Krzyż jest prawdziwym centrum całego świata.

Sylwetka niemieckiego miasta - Frankfurtu nad Menem, nie przekazuje dobrego przesłania, ponieważ biurowce banków są wyższe niż kościoły. W centrum powinien być Bóg. Jego należy czcić i szanować.

Europejska historia istnieje dzięki temu, że przyniesiono na ten kontynent Ewangelię Jezusa Chrystusa. W Nowym Testamencie mówią o tym Dzieje Apostolskie, rozdział 16. Przyjęcie Boga jest fundamentalnym wspólnym dziedzictwem europejskiej kultury, o którego zachowanie i pogłębienie my chrześcijanie musimy się dziś na nowo starać. Do tej kultury należy to, że publicznie świadczy się o czci oddawanej Bogu i Bożym Miłosierdziu.

Moja żona i ja odwiedzaliśmy wielokrotnie Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Cudowne miejsce świadczenia o Miłosierdziu i uwielbieniu Boga, które nawiązuje do postaci Jana Pawła II. Ta wielka bazylika pokazuje, że Miłosierdzie Boże i cześć oddawana Bogu są ze sobą związane. O uwielbieniu Boga trzeba świadczyć w przestrzeni publicznej, ponieważ jest to nośnikiem kultury.

Kto czci Boga, wie, że pierwsze i ostanie słowo należy do Boga. Dlatego człowiek nie ma ostatecznej władzy nad człowiekiem.


3. Trzecia perspektywa: Ochrona małżeństwa i rodziny.


Podczas konferencji "Wspólnie dla Europy" w 2007 roku sformułowaliśmy wniosek:

"Mówimy tak małżeństwu i rodzinie. Są one fundamentem solidarnego społeczeństwa, które jest zdolne budować przyszłość." Oraz: "Mówimy tak życiu. Podejmujemy zobowiązanie ochrony nienaruszalnej godności osoby ludzkiej na wszystkich etapach jej rozwoju od poczęcia do naturalnej śmierci." "Podejmujemy zobowiązanie" - to wszystkie chrześcijańskie wspólnoty, które zawiązały przymierze wzajemnej miłości.

Bez chrześcijańskiego małżeństwa nie ma chrześcijańskiej kultury. Wciąż trzeba ponawiać starania o ochronę małżeństwa i rodziny. Jezus przyszedł na świat w rodzinie. Rodzina została przez Jezusa uświęcona. Małżeństwo mężczyzny i kobiety oraz rodzina tworzą komórkę żywego społeczeństwa.


4. Czwarta perspektywa: Kultura miłości bliźniego.


Prawdziwa kultura europejska nie jest przede wszystkim kultura rozumu, lecz kulturą serca, ukształtowaną w ciągu stuleci przez Ewangelię, przez mistyków, przez liczne klasztory. Cóż za błogosławieństwo! Zakony i klasztory przyczyniały się bardzo wcześnie do tworzenia europejskich więzi. Ponieważ zgromadzenia budowały swoje domy zakonne w całej Europie. Było wielu wędrownych mnichów, którzy ożywiali wzajemne relacje w całej Europie.

Tu w Lublinie mamy kaplicę zamkową św. Trójcy z freskami w stylu bizantyjskim. Są one przesłaniem od Boga i od ludzi. Europa jest naznaczona kulturą litości, na przykład w czasach dżumy. Było wiele klasztorów, które podczas dżumy lub zarazy otwierały swoje bramy i pielęgnowały chorych. Wszędzie powstawały hospicja, które ofiarowały schronienie ludziom w potrzebie. Dla kultury miłosierdzia miała wielkie znaczenie reguła świętego Benedykta. Ona nadała życiu rytm. Cytuję papieża Benedykta XVI: "Zachować i rozbudować Europę oznacza wciąż ożywiać i pielęgnować kulturę litości." Miłosierdzie jest realizowaniem łaski Boga. To, czego dziś potrzebujemy, to okazywanie sobie nawzajem litości. Ta litość we wzajemnych kontaktach dotyczy zarówno kultury dialogu i relacji, jak również systemów ekonomicznych. Nasz system ekonomiczny traci coraz bardziej aspekt społeczny, a przez to aspekt ludzki i aspekt miłosierdzia.

"Razem dla Europy" i "Razem w Europie". Zaświadczamy: Bóg jest Bogiem litościwym, wzywa nas do litościwych i miłosiernych relacji wzajemnych, osobistych, w miastach, w stosunku do obcych i pomiędzy narodami.


5. Piąta perspektywa: Umiłowanie różnorodności i pojednanie różnorodności.


Europa była zawsze naznaczona różnorodnością i zróżnicowaniem. Jest to cenny skarb. Nie mam na myśli jedynie narodów, lecz także różnorodne kultury. Jest to coś, co ja i moja żona nauczyliśmy się kochać podczas wielu spotkań, od Górali aż po Flamandów, od kultury francuskiej aż po kulturę i historię czeską.

Kultury, podobnie jak różnorodność natury, są prezentami od Boga. Europę wyróżnia ogromne bogactwo i skarby różnorodności. Ale w Europie były obecne zawsze dwa ruchy. Całe wieki przetaczały się przez ten kontynent wojny. Potem znów próbowano zjednoczyć się dzięki zawartym pokojom, traktatom i przymierzom.

Czego doświadczamy teraz poprzez to "Wspólnie dla Europy"? W naszym współistnieniu jako chrześcijanie możemy stwierdzić istnienie "kompetencji pojednania". Pojednanie nie oznacza, że wszyscy musimy być tacy sami. Pojednanie nie niweluje różnic i różnorodności. Wręcz przeciwnie. Pojednanie oznacza: Dopuszczamy do siebie coś obcego i odkrywamy postać Chrystusa w innej chrześcijańskiej wspólnocie. Odkrywamy dar Boga w początkowo nieznanej i obcej chrześcijańskiej wspólnocie lub inicjatywie. Doświadczamy w ten sposób uzupełnienia i ubogacenia i możemy sie wzajemnie wspierać.

W ten sposób hasło "Wspólnie dla Europy" może wpływać na naszą kulturę, wewnątrz Europy z jej wszystkimi wyzwaniami.

Pojednanie leczy rany, także pomiędzy narodami, pojednanie mimo różnic! Wiele osób pamięta jeszcze, że przez wieki Francja i Niemcy były tzw. odwiecznymi wrogami. W kościele we francuskim Reims w roku 1962 kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Konrad Adenauer i prezydent Charles de Gaulle podali sobie dłonie przed ołtarzem. Podobny gest pojednania uczynili Tadeusz Mazowiecki i Helmut Kohl w 1989 roku w Krzyżowej. Sądzę, patrząc na to przez aspekt duchowy, to pojednanie ma znaczenie aż po dziś, a także na przyszłość.

W 1965 roku biskupi polscy napisali do biskupów niemieckich bardzo znaczący list. Znamy słynny cytat z tego listu: "Przebaczamy i prosimy o przebaczenie." Wiem, że z tego powodu wybuchło wiele dyskusji, ale polscy biskupi podążyli w ten sposób za mądrością Ewangelii. Zbudowano dzięki temu mosty, jakie mogą być tylko zbudowane przez Boga. Takie mosty sprawiają, że różnorodność i bogactwo stają się jednością mimo różnic.


6. Szósta perspektywa: Zaufać wewnętrznemu autorytetowi.


W inicjatywie "Wspólnie dla Europy" i wszędzie w Europie odczuwamy, że potrzebne jest autentyczne życie w Chrystusie. Nie wiem, czy nasze Kościoły będą miały nadal wpływy i władzę. W Niemczech coraz więcej ludzi odchodzi z Kościołów. Ale wyzwanie brzmi: Czy ufamy mocy Ducha Świętego w nas? Czy ufamy ożywczej sile żywej Ewangelii? Jeśli tak, to będziemy świadkami na całe życie.

Podam dwa przykłady: Nasza wspólnota prowadzi w Monachium dwa centra młodzieżowe. W niektórych dzielnicach spotykamy się z rodzicami, którzy nie mają dobrej opinii o chrześcijanach i są raczej sceptyczni. W tym samym czasie spotykamy się z wieloma młodymi ludźmi, którzy do nas przychodzą. Ich rodzice wspierają naszą pracę, ponieważ przeczuwają, że wśród nas jest obecne coś, co nadaje sens życiu. Odrzucenia a zarazem tęsknoty za autentycznym chrześcijańskim życiem doświadczamy w tym samym czasie. O Ewangelii Jezusa Chrystusa możemy świadczyć tylko poprzez słowo i czyn. Jedni mówią: Nie chcemy mieć nic wspólnego z tym, co chrześcijańskie. Inni mówią: Przychodzimy do was, ponieważ czujemy tu życie.

Drugi przykład: Organizujemy konferencje dla małżeństw, dni rodziny i rodzinne obozy letnie. Tam doświadczamy tego samego. Z naszym chrześcijańskim świadectwem jesteśmy przez niektórych odrzucani, a jednocześnie nasza oferta jest przyjmowana przez wielu ludzi.

"Wspólnie dla Europy": Czujemy, że jako chrześcijanie i chrześcijańskie wspólnoty możemy się połączyć i wzajemnie się inspirować i wspierać. Potrzebujemy zachęty, żeby zaufać Bożemu Duchowi w nas, jako autentycznemu autorytetowi. Wielu ludzi poszukuje dziś prawdziwego życia. Ewangelia, o której się świadczy wspólnie, ma autorytet, tak jak to jest zapowiedziane w Ewangelii.

W Polsce nauczyłem się dużo o świętych. Chcę o tym krótko wspomnieć. Czytaliśmy często o świętej Jadwidze, której grób znajduje sie w Trzebnicy. Żyła tam w klasztorze po śmierci swojego męża. Święta Jadwiga pragnęła zawsze, żeby ubodzy i żebracy mogli jeść z nią przy jednym stole. Wywarło to na mnie duże wrażenie. Miała wewnętrzny autorytet i wielu ludzi do niej przychodziło.

Myślę także o świętym Stanisławie z Krakowa. Wytknął królowi słowa Ewangelii z wewnętrznym autorytetem. Za to został przez króla ukarany śmiercią. Ten święty miał autorytet. Kosztowało go to życie. ale zaświadczył o Jezusie Chrystusie i Słowie Bożym.

Na tym chciałbym zakończyć. Myślę, że inicjatywa "Wspólnie dla Europy" może przyczynić się w Europie do wspólnego dawania świadectwa i życia Bożym Słowem w różnorodności i zróżnicowaniu. Ważny jest dla nas przy tym dekalog. Jest on świadkiem życia według woli Bożej. O tym mówi także nasze świadectwo.

"Wspólnie dla Europy": Jesteśmy przekonani, że dzięki Bożemu Słowu i sile Ducha Świętego zyskamy tożsamość i autorytet wewnętrzny. I to w sytuacji Europy, która powoduje u nas strach. Odnosimy wrażenie, że wiele rzeczy się rozpada. Umacniamy się w nadziei Ewangelii będąc częścią grup i wspólnot chrześcijańskich. Ewangelia, o której wspólnie daje się świadectwo i zaufanie autorytetowi Ducha Świętego staną się źródłem nadziei dla Europy. Moc Ducha Świętego daje nam nadzieję na przyszłość.


Pastor Walter Kriechbaum,
CVJM München




 strzałka do góry